Karolina Felberg, „Melancholia i ekstaza”. Projekt totalny w twórczości Andrzeja Sosnowskiego

Karolina Felberg, „Melancholia i ekstaza”. Projekt totalny w twórczości Andrzeja Sosnowskiego, seria: „Na starcie. Prace najmłodszych badaczy”, t. 1., Warszawa 2009, 110 s., ISBN: 978-83-923224-2-8. Koedycja z Instytutem Badań Literackich PAN.

Książka Karoliny Felberg jest szczęśliwym spotkaniem młodzieńczej wrażliwości krytycznej z niezwykłą indywidualnością poetycką Andrzeja Sosnowskiego. To spotkanie pozwala Autorce, wyczulonej na wszelkie odmiany mowy, oddać sprawiedliwość totalnemu projektowi poezji, ale i zaryzykować wiele odkrywczych tez na jej temat. Szczególnie wartościowy jest zainspirowany wypowiedziami samego Poety pogląd o ekstatycznym wysłowieniu otaczającym milczenie. W ten sposób estetyka liryki postmodernistycznej ogarnia w paradoksalnym ujęciu także cechy liryki modernistycznej. Nieustannie rozwijające się dzieło Sosnowskiego pobudza do rozwoju refleksję o sobie: Karolina Felberg zanurza się w ten nurt i wzbogaca własną badawczą osobowość.
Ewa Szary-Matywiecka

Autorka, krytyczna entuzjastka postmoderny, czytelniczka Derridy. de Mana, Markowskiego. Bielik-Robson, podejmuje wyzwanie wyjątkowo trudne – uchwycić ambiwalencję (melancholia, ekstaza) poezji uważanej (słusznie!) za jedno z najwybitniejszych zjawisk artystycznych ostatnich dziesięcioleci, a zarazem wyjątkowo nieprzenikliwej dla krytyczno-literackich diagnoz czy literaturoznawczych etykiet. Karolina Felberg stara się pokazać, jak to, co niemożliwe do uzgodnienia (milczenie i słowo, forma i logorea, „pamięć siebie” i dyspersja podmiotu). jednakowoż istnieje obok siebie i składa się w kształt poezji niezwykle sugestywnej. Teoretyzuje. jak wszyscy, którzy piszą o Sosnowskim, lecz – w odróżnieniu od większości z nich – nie „pacyfikuje” jego poezji poprzez sprowadzenie jej do (np.) dekonstrukcji. Trzyma się blisko wiersza, słyszy go. Nie tylko sama zadaje mu pytania, lecz i pozwala mu mówić. Jej myślowa intensywność, połączona z wrażliwością, pozwala sporo wyjaśnić, niczego nie upraszczając.
Piotr Śliwiński

Autorka twierdzi, iż pisząc swój szkic, nie miała ambicji monograficznych. Czym zatem jest jej esej? Legendą do poezji Andrzeja Sosnowskiego rozumianej jako „ślepa mapa wzruszeń”? Sondą, diagramem przepływu, grafem? A może wycieczką, przygodą, wypadem? Życzę zatem czytelnikowi udanego „spławu”.
Paweł Cieliczko

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *